niedziela, 1 grudnia 2013

Turlamy się i ćwiczymy :)

***
Dziś mieliśmy z synkiem naprawdę udany dzień. Choć za oknem obrzydliwa pogoda, wieje i pada deszcz, nam humor dopisywał już od wczesnych godzin porannych (6:40 - pobudka). Jakiś czasu temu zauważyłam, że Młody lubi sobie z rana, po przebudzeniu poleżeć dłużej w łóżku.  Ponieważ taty już wówczas z nami nie ma, mamy całe wielkie łoże tylko dla siebie.

Małe tęsknoty...

***
Macierzyństwo wiele zmieniło w moim życiu. Z przewagą pozytywów oczywiście... :) Nie zamieniłabym się miejscami na dzień dzisiejszy z nikim. Dziecko to dopełnienie naszej rodziny, moje osobiste spełnienie i wielki sukces. Mąż pracuje, a ja tymczasowo zrezygnowałam ze swojej kariery ;) i zajęłam się wychowywaniem (czytaj: karmieniem, pielęgnowaniem, ubieraniem, zabawianiem itd.) naszego synka. Taki podział

Zakupoholicy dziecięcy

 ***
Zakupoholizm dziecięcy - tak nazwaliśmy przypadłość, moją i męża :) Po prostu złapaliśmy się na tym, że ilekroć pojedziemy na zakupy lub tylko pochodzić po centrum handlowym, zawsze coś kupujemy dla Maluszka. Na przykład dziś. Dowiedzieliśmy się o promocji na foteliki samochodowe. Wybraliśmy się zatem do sklepu z zamiarem obejrzenia, ewentualnie (po głębszym zastanowieniu) zakupienia nowego fotelika dla

O życiu towarzyskim słów kilka...



***
Życie towarzyskie rodziców:
Dziś dokonałam odkrycia. A raczej przypomniałam sobie o czymś, bo pochłonięta obowiązkami mamusi, zatraciłam poczucie czasu. Mamy Karnawał!!! :) Może aż tak wielkie odkrycie to nie jest, pewnie dla niektórych z Was to oczywiste, ale dla mnie... Dla mnie czas płynie teraz inaczej. Po mamusinemu.

Wpis o smaku migdałowym ;)

 
***
Czy słyszeliście kiedyś o mleku migdałowym? Ja usłyszałam o nim dopiero niedawno. Oczywiście pogrzebałam troszkę po internecie w poszukiwaniu cennych informacji na ten temat :) I okazuję się, że jest to strzał w dziesiątkę!

Baterie na wyczerpaniu...

***
Dziś będzie krótko, bo chyba mój organizm wszedł właśnie w tryb standby'a :) Nastąpiło, co nastąpić musiało... ZĄBKOWANIE! Nastrój Maluszka pozostawia wiele do życzenia. Zabawki interesują, ale na kilka lub kilkanaście sekund (najlepsze są te, które mają jakieś wypustki do podgryzienia), śpiewanie czy zapuszczanie ulubionych piosenek też przynosi spokój na krótko, apetyt już nie ten sam... :( Najlepiej być

"Czas wycięty z życiorysu" - czyli o karmieniu piersią

 ***
Każda kobieta już będąc w ciąży planuje, w jaki sposób będzie karmić swoje maleństwo. Ja wiedziałam, że w naszym przypadku, będzie to pierś. Naturalnie. Oczywiście, gdybym miała z tym problemy, to przeszłabym na butelkę i byłoby po sprawie. Nikogo nie oceniam, każda matka robi jak chce, karmi jak chce. Naczytałam się sporo o zaletach karmienia piersią. Tych zdrowotnych, ekonomicznych, społecznych i