niedziela, 1 grudnia 2013

Cud tłustoczwartkowy

***
Dzisiejszy dzień był fantastyczny, trochę brakowało do określenia go jako idealny, ale było ok! Maluszek obudził mnie z rana (dostałam butelką od kropli do nosa prosto w twarz ;) ) z ogromnym, zawadiackim uśmiechem na buźce, wpatrzony we mnie (a raczej czekał na moją reakcję po uderzeniu), zachęcając do dalszej zabawy. Ząbkowanie jakby się wyłączyło

Ciężkie dni cd.

***
Dziś mecz Polska - Irlandia. Z tej okazji tatuś ma wychodne z kolegami do baru. Ja zostałam w domu z Maluchem. Oboje nadal jesteśmy chorzy. Mnie męczą zatoki i ból gardła, Maluszek walczy z katarem. Żeby tego było mało wyskoczyła mu na czole jakaś wysypka. Podejrzewam żółtko jaja kurzego, bo to ostatnia nowość w menu synka. A żeby tego było jeszcze mało,

Zabawa (dla mamy)

***
Mamiczka z bloga http://czymzajacmalucha.blogspot.ie/ zaprosiła mnie do zabawy IT'S ONLY A PICTURE TAG by Kirei. Dzięki wielkie :)
 

Krem z soczewicą (od 6.miesiąca)


***
W ramach rozszerzania diety mojego synka, postanowiłam wypróbować soczewicę czerwoną i wymyśliłam prosty krem właśnie z dodatkiem tych dobroczynnych ziarenek. Jedna trzecia składu soczewicy to białko. A poza tym jest w niej też cenny błonnik, potas, fosfor i żelazo.
Oto moja własna propozycja.

Bezsilność...

***
No i doigrałam się! Z zimnem i wiatrem się nie pogrywa! Mój Maluszek się rozchorował, ja mam obolałe gardło :( Z tym wyjątkiem, że z gardłem sobie poradzę, ale kiedy patrzę na smutną i zakatarzoną buźkę Malutkiego, aż mi się beczeć chce ;( Normalnie mam doła, że to moja wina, może niepotrzebnie wzięłam synka na spacer wczoraj i dlaczego akurat wczoraj nie założyłam tej diabelnej folii??? Ach, głupia!

Dziś Dzień Przytulania!!!

***
Czy wiecie, że dziś Międzynarodowy Dzień Przytulania? My z Maluszkiem nie potrzebujemy specjalnie tego dnia, żeby przytulać się, my robimy to przy każdej nadarzającej się okazji :D Czułości nigdy dosyć! Czasami mam takie napady tej czułości, że aż mi żal synka, kiedy widzę jego skwaszoną minkę (pt. "bo mama całuje i przytula, a mi się już nudzi, chcę się bawić!").

Kupka surprise!

***
UWAGA! Wpis o zabarwieniu kupkowatym! - NIE CZYTAJ jeśli brzydzą Cię takie tematy!  ;)

Dziś chciałam zrobić sobie krótką przerwę w pisaniu i oddać się wylegiwaniu na mojej ukochanej kanapie. Nie miałam po prostu pomysłu na temat... ale oto temat przyszedł sam :)
Mąż wrócił z pracy, zjedliśmy obiad, przejął Maluszka, a ja zrobiłam sobie szybki wypad do sklepu.