***
Dziś
chciałabym cofnąć się w czasie, ale tylko o kilka miesięcy... Od czasu
narodzin synka, każdy jego najmniejszy płacz, wzbudza we mnie strach i
panikę. Bardzo bałam się momentu, w którym Maluszek zacząłby płakać z
powodu dokuczliwej kolki. Bałam się, ale na szczęście kolki ominęły nas
bardzo szerokim łukiem. Nie było napadów długotrwałego płaczu,
podkurczonych nóżek, twardego brzuszka, nieprzespanych