***
Od
chwili narodzin, synek traktuje pierś jako lekarstwo na całe zło. Jest
do niej bardzo przywiązany. Cycuś to jedzenie. Cycuś to smoczek
(sztucznego nie weźmie do buzi za żadne skarby :) ). Cycuś to
przytulanka (lepszy od całego zestawu misiów na półce). Wreszcie cycuś
to usypiacz i miejsce wyciszenia. Mały od początku zasypiał, a nieraz i
spał przy piersi po kilka