***
A teraz rozmyślam...
W
tak piękny i słoneczny dzień jak dziś miałam otwarte okno. Mąż z
dzieckiem poszli na spacer, a ja leżałam sobie na łóżku z farbą nałożoną
na włosy i czytałam. Próbowałam się zrelaksować ;) Niestety hałasy
dobiegające z ulicy natrętnie odrywały mnie od lektury. Zaczęłam
przysłuchiwać się grupce dzieci bawiących się na ulicy.